czwartek, 16 kwietnia 2009

Ból


Dzisiaj oddałam do naprawy mój sprzęt ptrykający.
Jestem załamana.Jak on mógł mi tak zrobić! Teraz kiedy wszystko rozkwita,motylki latają, bączki bzykają, kwiatki kwitną! Ja tego nie przeżyję!
Ok tydzień może i bym przeżyła, ale więcej?! Nie da się!
Żeby w Szczecinie nie było fachowca, który podejmie się naprawy zwykłej cyfrówki? Skandal i tyle!
Teraz będę czekać do zasranej śmierci AMEN

niedziela, 12 kwietnia 2009

Święta

..Kiedyś mnie cieszyły, teraz juz nie.Fajnie bo parę dni wolnych, bez stresu, bez rannego wstawania, bez pośpiechu, ale tegoroczne święta....
Komputer nawala, nie wiem o co mu chodzi..czasami kiedy załączam jest ok, czasami coś pierdzi i zaraz potem nagrzewa się zasilacz.Już go wyczułam i po prostu jak słyszę po włączeniu to pierdzenie, wyłączam i włączam jeszcze raz.To jeden problem, drugi ten gorszy to mój aparat ....:( jak on mógł mi tak zrobić?! i to na same święta gdzie jest wolne, piękna słoneczna pogoda, wszystko rozkwita! Czuję ból.Chyba jestem uzależniona.
Wychodzę na dwór z Sońką i moje oczy zamieniają się w obiektyw, nie mogę tak!Bez aparatu jak bez ręki!
Wyciągnęłam starego GOODMANSA, beznadzieja aparat, nie wiem jak ja mogłam nim robić jakiekolwiek zdjęcia. Tragedia.
8Xzoom 5 megapikseli hmmm ma funkcję makro ale...pfff na wyczucie odległości. Na 20 zdjęć jedno wychodzi ok, nie wspomnę o oświetleniu.Przy braku słońca każde zdjęcie jest po prostu do dupy
Próbowałam ale, nie nie potrafię nim już robić zdjęć :/